Witaminy, a dieta

Witaminy, a dieta

autorem artykułu jest Krzysztof Abramek


Na skutek rozwoju cywilizacyjnego i technologicznego napędzanego kwestiami ekonomicznymi:





zawartość składników odżywczych w warzywach i owocach spadła drastycznie, przykłady:





w ciągu ostatnich kilkunastu lat zawartość witaminy C w pomidorach zmniejszyła się o kilkadziesiąt procent





pomarańcze z dużych plantacji kupowane w marketach często zawierają minimalne ilości witaminy C, a nawet mogą być to śladowe ilości

orange_fruit




uprawiane gatunki marchwi zawierają mniej betakarotenu, gdyż mają dostarczać dużą masę korzenia





brak składników w glebie. Jeżeli do ziemi dostarcza się tylko 3 składniki (NPK), a rośliny rosnąc „wyciągają” z niej kilkadziesiąt to zaczyna ich brakować. Szacuje się, że ziemie w Polsce wydawały plon ok. 1200 razy i gdy była to uprawa metodami naturalnymi bilans minerałów się utrzymywał – po wprowadzeniu sztucznego nawożenia ziemia została wyjałowiona





na niektórych terenach w ogóle ziemia jest pozbawiona niektórych składników, np. w województwie krakowskim ma miejsce totalny brak selenu.





żaden plantator nie zwraca uwagi na zawartość składników w uprawianych roślinach, często nie jest nawet świadomy konieczności występowania ich w określonej ilości, czy proporcjach





skażenie powietrza i gleby odpadami produkcyjnymi





krzyżówki gatunków i modyfikacje genetyczne





wszelkie mięso pochodzi z hodowli, w których jedynym wykładnikiem jest zysk, czyli ilość kilogramów





To oczywiście tylko przykłady…

Śmieszą mnie często dziś używane (najczęściej przez tzw. czynniki oficjalne) określenia w rodzaju: zbilansowana dieta. Chętnie poznałbym w jaki sposób ją stworzyć i stosować, ponieważ to co proponują ci, którzy używają owego słownictwa jakby nie zawsze zdawali sobie sprawę z tego co mówią, lub żyli nieco w oderwaniu od rzeczywistości.

Z powodów wymienionych min. w następnym rozdziale ja bynajmniej nie widzę możliwości stosowania owej „zbilansowanej diety”. Winny jest temu przede wszystkim rozwój cywilizacji i bezwzględna komercjalizacja produktów żywieniowych.

Oczywiste jest, że niezbędnych składników dla naszego organizmu powinniśmy dostarczać przede wszystkim poprzez pożywienie. Ponieważ jednak rozwój cywilizacyjny poszedł w takim kierunku jak możemy to łatwo zaobserwować, to nie ma fizycznych możliwości dostarczania tego co niezbędne organizmowi z żywnością i aby zachować, lub przywrócić zdrowie niezbędna jest suplementacja.

Spójrz na poniższe przykłady i pomyśl, czy jesteś w stanie dostarczać codziennie organizmowi składniki w takich ilościach:

witamina C – 45 pomarańczy

witamina E = 2,5 kg kiełków pszenicznych lub 1,5 l oleju

betakaroten = 7-8 marchwi

selen = 4-6 orzechów brazylijskich

chrom = warzywa i owoce o łącznej ilości ok. 10000 kcal

cynk = mięso i ryby w ilości ok. 2400 kcal

koenzym Q10 = 0,5kg sardynek, czy też 1 kg orzeszków ziemnych

Lactobacillus acidophilus – bakterie acidofilne, niezbędna mikroflora.

Aby jej dostarczyć należałoby wypijać codziennie 1,5 litra kefiru, lub kwaśnego mleka.

To tylko kilka przykładów, a i te już są trudne do spełnienia.

Wszak człowiek potrzebuje dużo więcej składników niezbędnych do zdrowego funkcjonowania.

Od co najmniej kilkudziesięciu lat natomiast widzimy kreowanie i promowanie najprzeróżniejszych rodzajów diet. Niektórzy szacują, iż ilość ich rodzajów dochodzi do 20.000. Ma to miejsce z różnych pobudek, niestety nierzadko finansowych, aby zdobyć określony rynek i sprzedać produkty. Często niestety, nie ma to wiele wspólnego ze zdrowym odżywianiem, a wręcz prowadzi do patologii, gdzie człowiek w znacznym stopniu przechodzi na „sztuczne” żywienie, konsumując głównie „pasze” dostarczane przez dystrybutorów określonej firmy wg. zadanego harmonogramu.

Zanim więc zdecydujesz sie na zastosowanie jakiejś diety sugeruję dobrze przemyśleć sprawę, sprawdzić z czym się to wiąże i do czego może prowadzić.











Jest tylko jedna, jedyna dobra dieta:

TWOJA DIETA – dostosowana do twoich indywidualnych potrzeb.











Pytanie, które nasuwa się natychmiast: skąd mam wiedzieć jak dieta jest dla mnie dobra, jak to sprawdzić?

Na szczęście dzisiaj są już dobre metody, które w przeciwieństwie ankieterów biorących pieniądze za wypełnianie ankiet, są dobre badania diagnostyczne pozwalające bardzo precyzyjnie określić zapotrzebowanie każdego organizmu na określone składniki.

Więcej znajdziesz na stronie, której motywem jest Zdrowie








Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Authors

Related posts

Top